Rozliczajmy za efektywność leczenia pacjentów onkologicznych

Opublikowana w październiku w „British Medical Journal” analiza dotycząca dowodów na istnienie korzyści w zakresie całkowitego przeżycia i jakości życia, wynikających ze stosowania leków przeciwnowotworowych, zatwierdzonych przez Europejską Agencję Leków4) zawiera wiele krytycznych ocen. Wyniki badania komentuje Szymon Chrostowski.

Tagi

opinie

Wynik badania międzynarodowego zespołu pod kierownictwem Courtney Levis z King’s College London to bardzo ciekawy głos w dyskusji dotyczącej skutecznego leczenia onkologicznego. 

Eksperci poruszają w nim m.in. temat oceny, czym jest znacząca klinicznie skuteczność leku. Terapia, nawet nieznacznie przedłużająca życie, jest być może statystycznie mało istotna dla badaczy, lekarzy oraz płatników, jednak stanowi bardzo istotną korzyść dla pacjenta. 

Należy się zastanowić, czy możemy sobie pozwolić na to, by nie dopuszczać do obrotu leków, które w niewielkim nawet stopniu wydłużają życie pacjentom. Stanowią one bowiem ale niewielki, ale jednak ważny krok w walce z chorobą. Właśnie na tym polega postęp i dzięki takiemu postępowaniu doszliśmy do sytuacji, kiedy w dobrze zorganizowanych systemach ochrony zdrowia większość pacjentów wygrywa z chorobą nowotworową (ponad 60% proc. 5-letnich  przeżyć).

Trzeba też pamiętać, że konkretne sytuacje kliniczne potrafią być bardzo różne i mają niewiele wspólnego ze „standardem”. Co zrobić w przypadku, gdy chory nie może przyjmować jakiegoś leku, np. z powodu występujących u niego skutków ubocznych lub chorób współistniejących? Właśnie w takich sytuacjach leki o zbliżonych parametrach (niekoniecznie przełomowe) lecz innym profilu toksyczności, mają szerokie pole zastosowania. Czy nie powinny być dopuszczane do obrotu tylko dlatego, że nie wydłużają przeżyć całkowitych w istotny sposób? 

W wielu obszarach terapeutycznych choroba nowotworowa zaczyna ma charakter choroby przewlekłej.  Zadaniem części leków jest wydłużenie okresu wolnego od progresji choroby (tzw. PFS – progression free survival) przy minimalnym lub zerowym wpływie na przeżycia całkowite (tzw. OS – overall-survival). Utrzymanie choroby w ryzach to konkretna wartość dla pacjenta, nawet jeśli statystycznie nie przedłuża mu to życia.

Ile powinniśmy płacić za leki, które według autorów badania nie wykazują „znaczącej” poprawy w długości życia lub jego jakości? Wydaje się, że obecne ceny leków onkologicznych są poza jakąkolwiek kontrolą i dotyka właściwie każdego państwa. To wielkie wyzwanie dla świata nauki i firm farmaceutycznych, które powinny szukać innowacyjnych modeli biznesowych, które pozwolą zachować postęp w dziedzinie leczenia raka przy jednoczesnym zwiększeniu dostępności terapii dla pacjentów.

Fundacja Onkologiczna Alivia od wielu lat stara się przekonać Ministerstwo Zdrowia, by wprowadzono mechanizm płatności za efekt przy stosowaniu leków onkologicznych. Wnioskujemy o stworzenie infrastruktury pozwalającej na zbieranie realnych danych na temat interwencji medycznych oraz ich skutków (RWE – Real World Evidence) , także w obszarze farmakoterapii. Utworzenie i finansowanie populacyjnych rejestrów klinicznych pomoże zmierzyć skuteczność leczenia w prawdziwych warunkach klinicznych w Polsce. Koszty utworzenia takiego mechanizmu nie przekraczają kilku milionów złotych rocznie, natomiast pomogą wygenerować wysokie oszczędności. Mamy nadzieję, że w trosce o efektywność wydawania publicznych pieniędzy, minister zdrowia wkrótce doprowadzi do utworzenia takich rejestrów.

 

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.