Zbyt małe zapasy leków "na ratunek" w szpitalach

Około 60 proc. szpitali w Polsce ma zapasy leków ratujących życie jedynie na kilka dni – wynika z badania przeprowadzonego w kwietniu i maju 2017 roku przez Związek Pracodawców STRATERA MED. Jeśli hurtownia spóźni się z dostawą leku, pacjent może go nie otrzymać na czas!

„Standardem na świecie są 14-dniowe zapasy leków, natomiast w polskim prawie nie ma określonych obowiązków w zakresie zabezpieczenia minimalnych zapasów leków. Szpitale często przerzucają obowiązek zabezpieczenia leków na hurtownie farmaceutyczne, w ten sposób próbując zagwarantować ustawowe prawa pacjenta do uzyskania natychmiastowego świadczenia zdrowotnego w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia” - mówi Dorota Haśko, kierownik Działu Zamówień Publicznych PGF Urtica, spółki należącej do ZP STRATERA MED.

Potwierdzają to wyniki badania – 62 proc. szpitali przyznaje, że głównym mechanizmem zabezpieczenia szpitala przed nieoczekiwanymi brakami leków są odpowiednie zapisy zawarte w umowie z dostawcą. Jednocześnie 65 proc. szpitali potwierdziło, że opóźnienie dostawy o kilka godzin może skutkować niepodaniem pacjentowi leku w odpowiednim czasie. W co czwartym szpitalu przynajmniej raz w miesiącu zdarza się sytuacja, że leki „na ratunek życia” dostarczane są bezpośrednio na oddziały szpitalne.

„W ponad 90 proc. przypadków zapisy umów na sprzedaż i dostawę leków przewidują 24-godzinny termin dostaw. W razie przekroczenia tego terminu naliczane są kary w wysokości od 0,1 proc. do nawet 5 proc. wartości dostawy za każdy dzień czy godzinę opóźnienia. Jednak żadne zapisy w umowach nie zabezpieczą dostępności leku, a tym samym nie uratują życia ani zdrowia pacjentowi” - mówi Dorota Haśko.

Z badania, które zostało przeprowadzone w formie kwestionariusza (wypełniali go głównie pracownicy aptek przyszpitalnych), wynika, że 75 proc. szpitali posiada zapasy leków „na ratunek życia” na 7-14 dni, około 60 proc. na 1-7 dni, a co czwarty szpital jedynie poniżej 2 dni. Dlaczego tak się dzieje? Bardzo często decyduje o tym rachunek ekonomiczny. W niektórych placówkach medycznych wręcz premiuje się za obniżanie stanów zapasów magazynowych leków. Tylko jak to się ma do zagwarantowanego ustawowo prawa pacjenta do uzyskania natychmiastowego świadczenia zdrowotnego ze względu na zagrożenie zdrowia i życia? 

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.