Komisja zdrowia apeluje o zakończenie sporu politycznego ws. rezydentów

Zakończyło się wyjazdowe posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, które odbyło się w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie - siedzibie protestu rezydentów. Komisja zdrowia wystosowała apel do posłów o zakończenie sporu politycznego w kwestii protestu młodych lekarzy.

Na posiedzeniu komisji pojawili się przedstawiciele ministerstwa finansów oraz kancelarii prezydenta.

W trakcie komisji wiceprzewodniczący PR OZZL Łukasz Jankowski powiedział: "jestem zasmucony faktem, że wciąż tu jesteśmy i że ten protest jeszcze trwa". Przypomniał też, że rezydenci walczą o poprawę ochrony zdrowia w Polsce od dwóch lat. 

 

"Nas poinformowano dzisiaj, że ten zespół został już powołany i będzie rozpoczynał prace. My tę deklaracje przyjmujemy. Podtrzymujemy to, co mówiliśmy wcześniej, jesteśmy lekarzami, nie politykami, ekonomistami. Z naszej strony pozostaje czekać na ruch rządu, pani premier przy udziale pana premiera Morawieckiego i pana ministra Radziwiłła" - oświadczył Łukasz Jankowski z Porozumienia Rezydentów OZZL.

Zaznaczył, że propozycji wychodzących naprzeciw postulatom rezydentów jest niewiele. "W zasadzie pojawiła się tylko jedna, to zwiększenie liczby specjalizacji, w których miałby być wypłacany dodatek dla nowo zatrudnianych rezydentów. Ta propozycja dodatku dla nowo zatrudnionych spotkała się z naszą odmową. Mówimy: to nie może być podwyżka tylko dla nowo zatrudnionych, mniej doświadczonych, to spolaryzuje środowisko, wprowadzi nierówności" - oświadczył Jankowski.

"Jestem zawiedziony, że wnioskodawcy tego posiedzenia, nie słyszeli głosu protestujących, którzy mówili, że szpital nie jest dobrym miejscem na obrady komisji. Pora skończyć z tym politycznym teatrem. Problemy rezydentów zaczęły się dużo wcześniej, nie 16 listopada 2015 r., kiedy powoływało rząd Beaty Szydło" - powiedział Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

Szef resortu zdrowia przytoczył także raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący kształcenia kadr medycznych\ opublikowany w marcu ubiegłego roku. "Ministrem zdrowia w tym okresie był obecny przewodniczący sejmowej komisji zdrowia Bartosz Arłukowicz (PO).

"Sposób kształcenia kadr medycznych nie zapewniał przygotowania wystarczającej liczby specjalistów, dostosowanej do zmieniających się potrzeb zdrowotnych społeczeństwa. Brakuje kompleksowej strategii, uwzględniającej trendy demograficzne i epidemiologiczne, limity przyjęć wyznaczają uczelnie, kierując się własnymi analizami, a przede wszystkim własnym rachunkiem ekonomicznym, a brak informacji na temat emigracji personelu medycznego uniemożliwia jej przeciwdziałanie. NIK przestrzega, że próby nadrobienia wieloletnich zaległości poprzez przyspieszanie cyklu kształcenia lekarzy niosą ryzyko co do utrzymania jakości kształcenia" - cytował szef resortu zdrowia. 

 

 

Udział w rozmowach na temat lekarzy rezydentów ze strony Kancelarii Prezydenta jest zawsze możliwy, o ile taką wolę wyrażą obie strony sporu i wyczerpią się obecne możliwości rozmów - powiedział w piątek szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.  Jak podkreślił, prezydent Andrzej Duda apeluje o kontynuowanie dialogu.

"Prezydent śledzi z uwagą rozwój wypadków związanych z protestem głodowym lekarzy rezydentów - powiedział Szczerski. - Prezydent liczy, że taki dialog będzie prowadzony i apeluje do obu stron o kontynuowanie rozmów".

W jego ocenie porozumienie jest możliwe. "Prezydent wierzy, że protest uda się zakończyć porozumieniem. Porozumienie takie jest w rękach obu stron, które mają do tego odpowiednie narzędzia. Jest ono możliwe przy założeniu dobrej woli, gotowości do kompromisu oraz pozostawiania tej dyskusji na polu merytorycznym, a nie włączanie go w kontekst partyjny" - podkreślił Szczerski.

System zdrowia choruje

Po zakończeniu posiedzenia sejmowej komisji zdrowia na oficjalnym profilu PR OZZ pojawiło się oświadczenie:

"Pada wiele pytań o to, co robiliśmy wcześniej, oraz insynuacji z "czyjego polecania działamy". Odpowiadamy:

Protest medyków jest objawem choroby. Choroby systemu zdrowia. To, że trafiliśmy na "takiego a nie innego lekarza" jest drugorzędne. Nie oceniajmy polityków po przynależności do ugrupowania, lub po ich zachowaniu, tylko oceniajmy "proponowane leczenie". 

Poprzedni "nie chcieli leczyć", obecni "negują objawy i stosują metody leczenia niezgodne z ekonomią zdrowia". Wobec tego, zasadne jest przynaglanie władzy do zrewidowania stanu swojej wiedzy.

Niedofinansowany system, oparty na przemęczonych pracownikach, zagraża życiu i zdrowiu... Polaków.

Porozumienie Rezydentów OZZL, jest apolityczną organizacją, skupia ludzi o różnych prywatnych politycznych poglądach ale łączy nas wspólny cel - dobro pacjenta, walka o zmianę warunków w jakich pracujemy czyli leczymy - tutaj w Polsce. POLAKÓW. 

Zdrowie nie ma politycznych barw. Nie dajmy się podzielić".

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.