Uproszczenie procedur dla chorych na łuszczycę

Podczas posiedzenia Zespołu Parlamentarnego ds. Łuszczycy postulowano m.in. zniesienie obowiązku posiadania skierowania do dermatologa, umożliwienie indywidualnego kwalifikowania do leczenia biologicznego i utworzenie oddziałów pobytu dziennego, gdzie pacjent będzie mógł skorzystać z dostępnych terapii.

Dyskutowano na temat problemu braku dostępności do terapii w dermatologii. Eksperci podkreślali też  konieczność zmiany podejścia Ministerstwa Zdrowia do leczenia schorzeń dermatologicznych, a także zweryfikowania wyceny procedur w dermatologii.

Szybka diagnoza i podjęcie terapii daje większe szanse na zminimalizowanie skutków choroby, zarówno skórnych, jak i metabolicznych

Zniesienie obowiązku posiadania skierowań do świadczeń udzielanych przez lekarza dermatologa. Specjaliści przypominają, że choroba, współistnieje z licznymi zaburzeniami metabolicznymi, min. z insulinoopornością, zakrzepowym zapaleniem żył, chorobą niedokrwienną serca, miażdżycą, nadciśnieniem tętniczym czy dyslipidemią.

Łuszczyca może także współistnieć z chorobami autoimmunologicznymi, między innymi z chorobą Crohna – zapalną chorobą jelit. U pacjentów stwierdza się częstsze występowanie incydentów sercowo-naczyniowych CVD (Cardio-Vascular Disease).

W nielicznych przypadkach chorzy, aby nie stracić możliwości wykonywania pracy zawodowej powinni być pilnie zakwalifikowani do leczenia, które da im możliwie najwyższe prawdopodobieństwo skuteczności terapii, a takie daje leczenie biologiczne.

Zespół domaga się także wyceny świadczeń zdrowotnych w dermatologii zgodna z aktualnym faktycznym kosztem realizacji świadczeń. Z powodu niedoszacowania świadczeń zdrowotnych chorzy nie mają dostępu do podstawowych terapii stosowanych w łuszczycy takich jak np. fototerapia.

Wprowadzenie oddziałów pobytu dziennego, gdzie chory mógłby, nie rezygnując z pracy zawodowej, skorzystać z terapii, która na chwilę obecną dostępna jest głównie w ramach pobytów szpitalnych.

Łuszczyca — choroba ogólnoustrojowa

Dzisiejsze spojrzenie na łuszczycę całkowicie odbiega od stereotypów sprzed kilkudziesięciu lat. Łuszczyca dzisiaj to nie tylko schorzenie skóry z charakterystycznymi blaszkami łuszczycowymi, pokrytymi srebrzystą łuską. To schorzenie, które u około 80 proc. chorych przebiega z uporczywym przewlekłym świądem skóry. To choroba, która w sposób wymierny negatywnie wpływa na stan psychiczny pacjentów, znamiennie obniża jakość ich życia we wszystkich domenach oraz wzmaga poziom stygmatyzacji, czyli poczucia odrzucenia społecznego. Wielu chorych boryka się z depresją i reakcjami lękowymi. Należy zaznaczyć, że to właśnie świąd chorzy uważają za najbardziej dokuczliwy objaw łuszczycy. Postęp wiedzy na temat jej patofizjologii pozwolił dostrzec, że w tej chorobie toczy się proces zapalny dotyczący całego organizmu, co powoduje, że dzisiaj łuszczyca traktowana jest jako schorzenie ogólnoustrojowe.

O poznawaniu mechanizmów łuszczycy i nowoczesnych metodach jej leczenia rozmawiamy z dermatologiem prof. dr. hab. n. med. Jackiem Szepietowskim, kierownikiem Kliniki Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

 

 

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.