Rozpoczął się kongres lekarzy medycyny estetycznej

Maja Marklowska-Dzierżak

Stu wykładowców, 970 uczestników (o 150 więcej niż w ubiegłym roku), 290 sesji i 40 warsztatów - tak przedstawia się statystyka rozpoczętego dzisiaj w Warszawie XVII Międzynarodowego Kongresu Medycyny Estetycznej i Anti-Aging. "Puls Medycyny" jest jego patronem medialnym.

Kongres otworzył dr n. med. Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, który w swoim wystąpieniu podkreślił, że medycyna estetyczna w Polsce nie jest zbyt silnie umocowana od strony prawnej, co stanowi utrudnienie dla lekarzy, którzy się nią zajmują. "Medycyna estetyczna nie jest ani odrębną specjalizacją, ani umiejętnością" - przypomniał. Dodał, że samorząd lekarski od dłuższego czasu zabiega o jej usankcjonowanie. "Musi zostać wpisana w system ochrony zdrowia, dobrze opisana i zdefiniowana" - podsumował.

W programie tegorocznej edycji kongresu dużo miejsca poświęcono m.in. 25-letniej historii stosowania toksyny botulinowej w medycynie estetycznej. W telegraficznym skrócie przypomniał ją prof. Andy Pickett, dyrektor i założyciel Toxin Science Limited w Wielkiej Brytanii, pokazując, jak na przestrzeni ostatniego ćwierćwiecza rozszerzały się wskazania do wykorzystania tego preparatu u pacjentów, którym zależy na poprawie estetyki twarzy. "W 2016 roku w USA z użyciem toksyny botulinowej przeprowadzono 7 mln zabiegów medycyny estetycznej u 3,5 mln pacjentów" - poinformował.

Na dzisiejszej konferencji prasowej organizatorzy kongresu, Polskie Towarzystwo Medycyny Estetycznej i Anti-Aging, zachęcali również do udziału w innych sesjach, dotyczących nie tylko zabiegów wykonywanych na twarzy, ale i na ciele. Prezes PTMEiAA, dr n. med. Andrzej Ignaciuk, stwierdził, że ciekawie zapowiada się m.in. dyskusja na temat budzącego sporo kontrowersji w środowisku wykorzystania  technologii HIFU (high intensity focused ultrasound) w medycynie estetycznej. "W onkologii została ona bardzo dobrze opisana i udokumentowana, ale w medycynie estetycznej pojawiło się zaledwie kilka publikacji na jej temat" - stwierdził dr Ignaciuk.

Ciekawie zapowiada się również jutrzejsza sesja poświęcona nowym technologiom, w trakcie której m.in. prof. dr hab. n. med. Nicola Zerinati z Włoch zaprezentuje laser wykorzystujący technologię pikosekundową. Inni prelegenci również będą mówili o nowościach, np. o urządzeniach do usuwania zmian naczyniowych i tatuaży, które łączą w sobie różne technologie.

Współprowadzący tę sesję Piotr Sznelewski z Kliniki Dermatologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie, podczas dzisiejszej konferencji prasowej, zwrócił uwagę dziennikarzy również na temat wykorzystania robotyki w medycynie estetycznej - do przeszczepiania włosów i epilacji. Według niego przyszłością medycyny estetycznej będą terapie łączone, o których również będzie mowa na kongresie.

W niedzielę warto się wybrać np. na sesje "Medycyna anti-aging", "Medycyna regeneracyjna" i "Flebologia".

Codziennie o godz. 8.30 lekarze z dużym stażem w medycynie estetycznej dzielą się swoimi doświadczeniami podczas seminariów "Jak ja to robię, że jestem taki dobry". 

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.