NIK: wykonujemy za mało diagnostyki laboratoryjnej

Z raportu Najwyższej Izby Kontroli na temat diagnostyki laboratoryjnej wynika, że w Polsce wykonuje się zdecydowanie za mało badań diagnostycznych, a ]laboratoria są postrzegane przez kierujących placówkami leczniczymi jako źródło kosztów, a nie jako ważny instrument umożliwiający prawidłowe leczenie.

Tagi

opinie

W Polsce zarejestrowano 2.700 diagnostycznych laboratoriów medycznych. Aktywnych zawodowo mamy ponad 14 tys. diagnostów, wciąż brakuje także lekarzy mikrobiologów - tych w całym kraju jest zaledwie 110. 

Badania laboratoryjne są najtańszym i najłatwiej dostępnym źródłem informacji medycznej. Tymczasem nakłady ponoszone na ten cel w Polsce są wielokrotnie niższe niż w krajach wysokorozwiniętych.

Według NIK ograniczenie  dostępu do badań diagnostycznych wynika m.in. ze sposobu ich finansowania. Nie stworzono rejestru i wyceny badań laboratoryjnych oraz powszechnie obowiązującego systemu licencjonowania medycznych laboratoriów diagnostycznych, powiązanego z oceną jakości badań.

Raport wykazał tez, że nakłady w zakresie dostaw wyrobów do diagnostyki laboratoryjnej wynoszą jedynie 8,5 euro na osobę (dane z 2015 r.),  podczas gdy np. w Słowenii jest to 23 euro, w Austrii 30 euro, a w Belgii 33,5 euro.  

Świadczenia diagnostyki laboratoryjnej nie są zakontraktowane przez NFZ oddzielnie. O takie rozwiązanie wnioskował konsultant krajowy w dziedzinie diagnostyki laboratoryjnej, w raportach rocznych za 2014 i 2015 r. Proponował które finansowanie bezpośrednio przez NFZ lub z wydzielonej puli lekarza rodzinnego.

Za mało badań w podstawowej opiece zdrowotnej

W podstawowej opiece zdrowotnej, przychodniach specjalistycznych i leczeniu szpitalnym nie ma wyodrębnionej puli środków przeznaczonych na finansowanie badań diagnostycznych. Koszty wykonywanych badań diagnostyki laboratoryjnej zawierają się w kosztach ogółem.

W latach 2015-2016 udział kosztów badań laboratoryjnych w kosztach świadczeń opieki zdrowotnej ogółem w kontrolowanych placówkach kształtował się na poziomie średnio 3,3 proc. (od 0,02 proc. przy świadczeniach zdrowotnych kontraktowanych odrębnie do 6,3 proc. w przypadku ambulatoryjnej opieki specjalistycznej).

Najwięcej badań (85 proc.) wykonywano w ramach leczenia szpitalnego. W poz największy udział miały badania biochemiczne i immunochemiczne (prawie 70 proc.), a najmniejszy udział badania mikrobiologiczne (1,2 proc.) i badania kału (0,9 proc.).

NIK alarmuje również, że pobrane do badań próbki przewożono na tyle długo, że stwarzało to ryzyko uzyskania niewiarygodnych wyników. Czas poszczególnych faz procesu diagnostycznego przekroczono w co 10. przypadku.  

Nadzór nad transportem materiału biologicznego do laboratoriów zewnętrznych też nie zawsze był wystarczający. Kontrolowane laboratoria miały wprawdzie opracowane i wdrożone procedury transportu, jednak nie we wszystkich określono dopuszczalny czas transportu materiału. Zdarzało się także, że materiał biologiczny transportowano nawet 100 km, a średni czas transportu wynosił nawet 3 godziny.

Nieefektywne finansowanie 

Coraz częściej placówki zlecają prowadzenie diagnostyki prywatnym zewnętrznym jednostkom.

Kontrolerzy z NIK ocenili, że obecny sposób finansowania nie zapewnia właściwego stopnia wykorzystania badań diagnostycznych i pozwala na rozliczanie wykonanego świadczenia bez wymogu uwzględnienia przy podejmowaniu decyzji medycznej, odpowiedniego poziomu informacji diagnostycznej, którą dostarcza laboratorium. Stwarza to ryzyko, iż lekarze w celu minimalizowania kosztów będą ograniczać zlecanie badań.

Niedopatrzenie ministerstwa zdrowia?

NIK uważa, że minister zdrowia nie zrobił nic, co poprawiłoby skuteczność  i efektywność funkcjonowania diagnostyki laboratoryjnej. Ta - jak twierdzą kontrolerzy - bezczynność resortu mogła zagrażać jakości i dostępności badań. 

Zarzutów pod adresem ministerstwa jest więcej. W raporcie czytamy m.in. o tym, że MZ nie kontrolował medycznych laboratoriów diagnostycznych, aby zidentyfikować nieprawidłowości i zapobiec ich występowaniu. 

Jednostka kontroli zaleca dokonanie zmian w ustawie o diagnostyce laboratoryjnej, tak, aby:

  • zapewnić umiejscowienie medycznego laboratorium diagnostycznego w  lokalizacji podmiotu udzielającego stacjonarnych i całodobowych świadczeń zdrowotnych, biorąc pod uwagę m.in. szybkość uzyskania wyników badań, a tym samym możliwość wykorzystania ich przy zmieniającym się stanie klinicznym hospitalizowanego pacjenta, a także nadzór nad wykonywaniem czynności diagnostyki laboratoryjnej;
  • wprowadzić system licencjonowania medycznych laboratoriów diagnostycznych powiązany z oceną jakości badań, co zapewni należyte wykonywanie czynności diagnostyki laboratoryjnej oraz wymaganą jakość badań diagnostycznych;
  • wprowadzić wymóg pełnienia funkcji kierownika laboratorium w pełnym wymiarze czasu pracy w lokalizacji medycznego laboratorium diagnostycznego, co przyczyni się do wzmocnienia nadzoru nad pracą laboratorium;
  • określić sposób liczenia kosztów badań laboratoryjnych na podstawie opisu struktury świadczeń diagnostycznych, co stworzy narzędzie do ich wyceny, ujednolici procedury diagnostyki laboratoryjnej oraz usprawni organizację pracy w medycznym laboratorium diagnostycznym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.