Pacjenci z RZS nie słuchają się lekarzy

Aż 67 proc. pacjentów chorujących na reumatoidalne zapalenie stawów (RZS) przyjmuje leki w sposób nieodpowiedni lub wcale ich nie stosuje. 23 proc. przyznaje się do zmniejszania dawek leków bez konsultacji z reumatologiem nie zdając sobie sprawy z konsekwencji zdrowotnych. Według ekspertów przyczyny takiego postępowania związane są z brakiem zaufania do lekarza oraz brakiem zrozumienia na linii lekarz-pacjent.

W Polsce jest prawie 350 tys. chorych na RZS. Co roku odnotowuje się od 8 do 16 tys. nowych przypadków. RZS jest również mylnie przypisywane osobom starszym, tymczasem choroba jest często diagnozowana u osób młodych. Na RZS bardziej narażone są kobiety i chorują one trzy razy częściej, niż mężczyźni.

RZS to najczęściej występująca przewlekła i nieuleczalna choroba zapalna stawów o podłożu autoimmunologicznym, w której system odpornościowy atakuje własne tkanki. W początkowym stadium procesem chorobowym objęte są najczęściej mniejsze stawy dłoni, palców, nadgarstków oraz stóp. Na etapie bardziej zaawansowanym stan zapalny obejmuje większe stawy oraz narządy wewnętrzne, m.in. nerki, płuca czy wątrobę. Nieleczone RZS lub leczone w sposób nieodpowiedni prowadzi do nieodwracalnego uszkodzenia stawów niepełnosprawności ruchowej, inwalidztwa, a nawet przedwczesnej śmierci. Dzięki odpowiedniej terapii można powstrzymać postęp choroby.

Kluczową rolę w przebiegu procesu leczenia chorych na RZS odgrywa otwarta komunikacja i ścisła współpraca pacjenta z lekarzem. Bez tego szanse na powodzenie leczenia maleją.

Z badań przeprowadzonych przez portal TacyJakJa.pl wynika, że jedynie 52 proc. pacjentów całkowicie ufa swojemu lekarzowi. Bardzo często wynika to z nieskutecznej komunikacji, na którą dodatkowo wpływ ma ograniczony czas wizyty pacjenta. Posługujący się bardzo często nieświadomie zbyt skomplikowanym językiem lekarz przekazuje niewystarczające informacje na temat choroby i leczenia, a niedoinformowany pacjent po powrocie do domu na własną rękę korzysta z nierzetelnych źródeł informacji, próbuje leczyć się samodzielnie czy też przerywa leczenie z obawy przed działaniami niepożądanymi leku.

„Bardzo często pacjenci są mylnie przekonani, że dobre samopoczuciewystarczy, aby odstawić leki. To nie jest prawdą. Jako pacjentka z RZS-em zachęcam wszystkich chorych do większej odpowiedzialności za swoje zdrowie. Tylko dzięki naszemu zdyscyplinowaniu i stosowaniu się do zaleceń lekarza wrasta nasza szansa na dobrą jakość życia z zachowaniem sprawności do dobrego funkcjonowania zawodowego i rodzinnego” – mówi Monika Zientek, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Młodych z Zapalnymi Chorobami Tkanki Łącznej „3majmy się razem”.

W przypadku RZS kluczowy jest czas od momentu pojawienia się pierwszych objawów do diagnostyki i włączenia odpowiedniego leczenia. „Wczesne rozpoznanie choroby i wdrożenie skutecznego leczenia przez reumatologa w ciągu kilku pierwszych tygodni od pojawienia się objawów to szansa dla pacjentów na zatrzymanie postępu choroby zanim jeszcze dojdzie do nieodwracalnego uszkodzenia stawów” – podkreśla prof. dr hab. n. med. Piotr Głuszko, kierownik Kliniki Reumatologii w Narodowym Instytucie Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie. – U pacjentów, którzy otrzymali pomoc w tym czasie, przy obecnie dostępnych opcjach terapeutycznych, udaje się osiągnąć remisję u większości chorych na RZS”.

Leczenie jest zawsze ustalane indywidualnie dla każdego pacjenta. Głównym celem jest szybkie osiągniecie remisji choroby lub co najmniej jej małej aktywności. Remisja powinna zostać osiągnięta w ciągu 6 miesięcy, natomiast w ciągu pierwszych 3 miesięcy powinno nastąpić istotne zmniejszenie aktywności choroby.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.