Do 2030 r. amalgamaty znikną z gabinetów stomatologicznych

Amalgamaty są jednym ze sposobów zabezpieczenia ubytków próchnicowych. Rrtęć, która wchodzi w ich skład, jest toksyczna dla organizmu. Dlatego wymienia się amalgamaty na wypełnienia kompozytowe.

Szkodliwość amalgamatu dla człowieka i środowiska skłoniła Parlament Europejski do przyjęcia 14 marca tego roku rezolucji w sprawie ograniczenia stosowania rtęci w UE, z jej wykorzystywania ma się stopniowo wycofywać m.in. sektor stomatologiczny. Na mocy wspomnianej rezolucji, wypełnienia amalgamatowe mają ostatecznie zniknąć z gabinetów do 2030 r.

„Amalgamaty składają się z metali ciężkich. Ich opary przenikają do tkanek organizmu i odkładają się w nich. Są one szczególnie niekorzystne dla osób z wrażliwym organizmem i niestabilnym układem odpornościowym” – mówi lek. stom. Damian Nasulicz, członek International Academy of Oral Medicine & Toxicology, Europejskie Centrum Implantologii i Stomatologii Estetycznej Prestige Dent. – Aby uniknąć dalszego przenikania oparów metali ciężkich do organizmu, warto usunąć wypełnienia amalgamatowe. Należy jednak pamiętać, że wchłanianie rtęci do organizmu zwiększa się w momencie usuwania amalgamatu, dlatego tak ważne jest wybranie kliniki, która stosuje bezpieczną procedurę, która pozwala zminimalizować ryzyko wchłonięcia rtęci podczas zabiegu, np. dzięki tlenowi podawanemu pacjentowi oraz odpowiedniej wentylacji gabinetu. Podczas zabiegu stosowane są wysoko wydajne urządzenia zasysające, a śluzówka jest w odpowiedni sposób zabezpieczona i odizolowana od środowiska jamy ustnej”.

O szkodliwości i toksycznym działaniu wypełnień amalgamatowych poinformowała w 2008 r. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA). W Japonii i Szwecji zakaz stosowania amalgamatów wprowadzono już w latach 70. XX w., a w latach 90. XX w. w Szwecji podjęto decyzję o usunięciu amalgamatów u wszystkich Szwedów.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.