Czy dzierżawa uratuje szpital powiatowy w Rawie Mazowieckiej

Szpital im. Świętego Ducha w Rawie Mazowieckiej jest placówką powiatową, która zapewnia opiekę medyczną dla około 50 tysięcy mieszkańców. Z uwagi na złą sytuację finansową placówki starostwo podjęło decyzję o jej wydzierżawieniu firmie AMG Centrum Medyczne. Pojawiają się jednak zastrzeżenia do poczynań nowego zarządcy, a lokalni politycy złożyli do prokuratury doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Sytuację zaognia fakt, że dzierżawiony przez tę samą firmę szpital w Pszczynie, zgodnie z decyzją śląskiego oddziału NFZ, musi zapłacić ponad milion złotych kary za braki w wymaganym personelu i sprzęcie. Trwa publiczna dyskusja, czy oddanie szpitala w ręce prywatnej firmy było słusznym posunięciem.

Na trasie S8 w okolicach Rawy Mazowieckiej w styczniu zginął w wypadku samochodowym poseł Rafał Wójcikowski (Kukiz’15). Świadkowie zeznali, że długo trwało oczekiwanie na przyjazd karetki pogotowia. W związku z wątpliwościami dotyczącymi podjętej akcji ratowniczej sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Po tragicznym zdarzeniu lider ruchu Paweł Kukiz zdobył i ujawnił wewnętrzne dokumenty rawskiego Szpitala im. św. Ducha, skąd wyjeżdżała ekipa ratowników. Upubliczniona została korespondencja kierownika działu ratownictwa medycznego szpitala z dyrekcją spółki AMG Centrum Medyczne. 

Przejściowe trudności czy większy problem

W notatce służbowej, sporządzonej 26 stycznia, czyli kilka dni po śmiertelnym wypadku posła Rafała Wójcikowskiego, znajduje się informacja, że „w komputerach stacji ratowniczej jest mało miejsca na dysku” i prawdopodobnie są zawirusowane. Skutkiem tego były problemy z drukowaniem kart wyjazdowych karetek. 

Z innego pisma (z 14 stycznia) można się dowiedzieć, że od 31.12.2016 r. do 12.01.2017 r. w stacji był zablokowany telefon stacjonarny „z przyczyn windykacyjnych i w związku z tym nie działał również Internet”. Dalej czytamy, iż od kilku dni nie można było wykonać teletransmisji (w przypadku zawału mięśnia sercowego) — „prawdopodobnie z przyczyn windykacyjnych”. 

Z kolei w liście z 31 stycznia dyrektor szpitala Witold Juszczyk prosił o kierowanie części pacjentów do szpitali ościennych, ponieważ rawski szpital ma przejściowe braki leków stosowanych w zakrzepicy i schorzeniach wymagających profilaktyki przeciwzakrzepowej oraz w krwawieniach z przewodu pokarmowego i w niewydolności oddechowej.

Zdaniem przedstawicieli spółki zarządzającej szpitalem, informacje z ujawnionych dokumentów dotyczą zdarzeń incydentalnych. „Chwilowy brak leków był zawiniony przez dostawcę, który nie dostarczył ich na czas z hurtowni” — twierdzi Witold Jajszczok, rzecznik prasowy Centrum Dializa. Jego zdaniem, wyciąganie uogólniających wniosków z fragmentów wykradzionej spółce korespondencji wewnętrznej jest nieuprawnione i nie ma nic wspólnego ze stanem rzeczywistym.

Przetarg wygrywa spółka celowa

Szpital w Rawie Mazowieckiej prowadzi spółka Centrum Dializa. Wicestarosta powiatu rawskiego Marian Krzyczkowski zapewnia, że przetarg na wyłonienie dzierżawcy został rozpisany zgodnie z prawem. Jego zwycięzcą została firma AMG Centrum Medyczne, spółka celowa z kapitałem zakładowym 5 tys. zł, która przejęła szpital 1 stycznia 2014 roku. Wicestarosta przyznaje, że już w pierwszym roku AMG Centrum Medyczne miało problemy finansowe i nie wywiązywało się z umowy. Spółka została w maju 2016 roku przejęta przez firmę Centrum Dializa, która prowadzi także placówki w Łasku, Pszczynie, Opatowie i Białogardzie. „Nie mieliśmy na tę transakcję żadnego wpływu, ponieważ są to wewnętrzne sprawy spółki i starostwo nie może w nie ingerować” — twierdzi Marian Krzyczkowski. 

Wątpliwości co do rozstrzygnięcia przetargu ma radny powiatu rawskiego Adrian Galach, który podkreśla, że władze lokalne nie sprawdziły, czy firma dysponuje kapitałem odpowiednim do przejęcia tak dużego przedsiębiorstwa, jakim jest rawski szpital. „Audyt i koncepcję przekształceń SP ZOZ zrobiła spółka AMG Finanse, zaś szpital został oddany w dzierżawę spółce AMG Centrum Medyczne” — mówi Galach. 

Podobne zastrzeżenia ma senator Rafał Ambrozik (PiS): „Warto zadać pytanie, jak to się stało, że w ramach powiatu działają trzy spółki: jedna dokonuje audytu, druga szpital dzierżawi, a trzecia udziela pożyczki SP ZOZ-owi w Rawie Mazowieckiej. Myślę, że udzielenie tej pożyczki przez kolejny podmiot powiązany osobowo z firmą, która obecnie zarządza szpitalem, w jakiś sposób determinuje działania starostwa albo właśnie ich brak”.

Andrzej Latek, dyrektor powiatowego Wydziału Polityki Społecznej przyznaje, że firma, która wygrała przetarg, była spółką utworzoną kilka miesięcy wcześniej. Nie miała nawet sprawozdania finansowego, więc trudno mówić o śledzeniu jej dotychczasowej działalności. Do kontraktu wprowadzono finansowe zabezpieczenie wykonania umowy przez podmioty zewnętrzne w postaci poręczenia na kwotę 4 mln 600 tys. zł. Według Witolda Jajszczoka, szpital na bieżąco bilansuje koszt swojej działalności i spłaca zobowiązania zaciągnięte przez poprzednich właścicieli (firmę AMG Centrum Medyczne). Firma nie ma żadnych opóźnień w płatnościach czynszu dzierżawnego i spłaciła zaległości AMG w tym zakresie. 

Co wykazała kontrola NIK

W 2016 roku Najwyższa Izba Kontroli sprawdzała wywiązywanie się obu stron z podpisanej umowy dzierżawy. Kontrola wykazała nieprawidłowości, w tym brak 24-godzinnej dostępności lekarza wykonującego USG, nieegzekwowanie przez SP ZOZ obowiązków przedstawiania dowodu odprowadzania składek (ubezpieczenia) i sprawozdań finansowych. 

Jedną z przyczyn takiego stanu było według NIK niepodjęcie przez SP ZOZ wystarczających działań, mających na celu wyegzekwowanie umowy. „Pomimo posiadanej wiedzy o opóźnieniu w realizacji inwestycji (budowy nowego pawilonu, który umożliwiłby utworzenie SOR-u), starostwo nie podjęło skutecznych działań”. Podpisano natomiast aneks do umowy, wydłużający termin zbudowania nowego pawilonu do 2019 roku. 

Zły stan infrastruktury 

Firma AMG Centrum Medyczne, biorąc rawski szpital w dzierżawę, zobowiązała się do przeprowadzenia remontu jego budynków. „Nadal są w opłakanym stanie” — uważa poseł Wojciechowski. Nie zrealizowano także planowanej inwestycji. „Gdyby firma postawiła nowy pawilon, nawet w stanie surowym, na pewno pomoglibyśmy w pozyskaniu środków. A gdyby udało się jeszcze stworzyć SOR, mielibyśmy te środki niemal zagwarantowane. Tymczasem po podpisaniu nowego rozporządzenia ministerialnego rawski szpital został wykreślony z listy referencyjnej, ponieważ nie spełnia standardów z zakresu infrastruktury” — mówi poseł. Według informacji rzecznika, „obecnie prowadzony jest intensywny remont dotychczasowych pomieszczeń szpitalnych”.

Wicestarosta Krzyczkowski przypomina, że dzierżawca odnowił budynki i przy wsparciu WFOŚiGW przeprowadził termomodernizację i zakupił sprzęt diagnostyczny. Burmistrz Rawy Mazowieckiej Dariusz Misztal twierdzi jednak, że to tylko zewnętrzny lifting. „Nie ma nowego pawilonu, a starosta, sprzedając potężne tereny — także poszpitalne — powinien zainwestować pieniądze z tych transakcji. Szukanie nowego miejsca pod planowany pawilon będzie bardzo kosztowne. Według szacunków, to kwota około 70 mln zł, a i to w wersji oszczędnościowej” — tłumaczy burmistrz. 

W odpowiedzi na liczne skargi dotyczące sytuacji w rawskim szpitalu senator Rafał Ambrozik i poseł Grzegorz Wojciechowski złożyli do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Starosta Józef Matysiak uważa, że działania podjęte przez parlamentarzystów PiS są polityczną zagrywką, a przedstawiane zarzuty są bezzasadne. „Polityczne zapotrzebowanie na udowadnianie za wszelką cenę, jak źle działają samorządy terytorialne, odbieranie dobrego imienia ludziom ich reprezentującym czy wręcz ich zastraszanie jest tu bardzo widoczne” — czytamy w oficjalnym oświadczeniu zarządu powiatu rawskiego z 9 lutego. 

Konflikt z pracownikami

Nowy zarządca szpitala nie zaskarbił sobie sympatii personelu medycznego. Głośnym echem odbiły się grupowe zwolnienia pielęgniarek, wśród których znalazły się kobiety w wieku przedemerytalnym. Położna Krystyna Lewicka, była przewodnicząca Związków Zawodowych Pielęgniarek i Położnych w rawskim szpitalu, która przepracowała tu ponad 30 lat przyznaje, że starostwo starało się ratować lecznicę — pokrywało straty i pomagało w zaopatrzeniu, jednak w 2013 roku szpital stanął na skraju bankructwa. 

Krystyna Lewicka wystosowała do Ministerstwa Zdrowia pismo z prośbą o pilne wszczęcie kontroli w szpitalu. Informowała m.in., że na oddziale ginekologicznym, który łączy położnictwo z oddziałem noworodkowym, obecnie znajduje się oddział pulmonologiczny. Przez ten oddział miały przejeżdżać pacjentki wiezione na zabieg cesarskiego cięcia. 

Krystyna Lewicka wielokrotnie sygnalizowała dyrekcji i w starostwie problem z dostępnością leków i opatrunków. Pojawiały się także rozbieżności zdań w kwestii obsadzania dyżurów. „Bywało, że na oddziale dziecięcym na dyżurze nocnym była jedna pielęgniarka” — dodaje Lewicka. 

Prezes AMG i Centrum Dializa Jacek Nowakowski w piśmie do Ministerstwa Zdrowia z 20 stycznia wskazał, że była przewodnicząca związku podważa rzetelność NIK i NFZ, które wielokrotnie przeprowadzały kontrole w placówce, a jej nastawienie do procesu restrukturyzacji od początku było negatywne. Jego zdaniem, opisane sytuacje są przekoloryzowane.

Pielęgniarki złożyły do sądu pracy osiem pozwów — część z nich dotyczyła niewypłacenia należnych trzymiesięcznych odpraw. Sąd uznał pozwy dotyczące zwolnień za zasadne. „Podpisaliśmy ugodę i pieniądze zostały wypłacone, choć mnie wypłacił je komornik, nie AMG Centrum Medyczne” — mówi Krystyna Lewicka. 

Specjaliści odchodzą

Po przejęciu placówki przez nowego dzierżawcę odszedł z pracy m.in. dr Jarosław Uchman, chirurg, który przepracował w rawskim szpitalu 25 lat, pełniąc m.in. funkcję dyrektora ds. medycznych. Jak tłumaczy, nie mógł pracować w miejscu, które — jego zdaniem — nie realizowało misji zakładu, a obniżenie jakości usług, w tym dostępności do badań obrazowych i zaopatrzenia w podstawowe leki, było widoczne gołym okiem. Dr Uchman wylicza przykłady takiego łączenia funkcji personelu, że zagrażało to bezpieczeństwu pacjentów. „Jeden lekarz pełnił dyżur na oddziale chorób wewnętrznych, zabezpieczając jednocześnie oddział płucny i izbę przyjęć, mając dodatkowo konsultacje w innych oddziałach. To niedopuszczalne” — uważa dr Uchman. 

„Wyobraźmy sobie, że do zabiegu chirurgicznego idzie pielęgniarka z oddziału, na którym są także przypadki z powikłaniami ropnymi czy pacjenci z patogenem alarmowym. I oto pielęgniarka z tzw. brudnych sal wchodzi na blok operacyjny. To jest po prostu skandal. A co się dzieje, kiedy na oddziale jest jedna dyżurująca pielęgniarka i musi iść np. po wyniki badań? Przez 10-15 minut pacjenci na oddziale są zdani na siebie, a niedotlenienie mózgu to kwestia 3-5 minut. Nie chcę i nie mogę wziąć na siebie odpowiedzialności za tę sytuację” — kontynuuje były dyrektor ds. medycznych. 

Dr Uchman wylicza, że od momentu przejęcia szpitala przez nowego dzierżawcę z pracy odeszło kilkunastu specjalistów, m.in. dwóch ordynatorów i starszy asystent z chirurgii, dwóch ordynatorów oddziału wewnętrznego, zastępca ordynatora i starszy asystent interny, wieloletni ordynator i starszy asystent z oddziału płucnego. Odeszła też jedyna kobieta ginekolog z oddziału położniczego. 

Rzecznik szpitala wyjaśnia, że obsada dyżurowa bloku operacyjnego wynika z grafiku pracy, który znany jest od pierwszego dnia każdego miesiąca i obejmuje cały miesiąc. „Jakiekolwiek zmiany mogą wynikać wyłącznie z przyczyn losowych” — wyjaśnia. Witold Jajszczok dodaje, że liczba zatrudnionego personelu całkowicie zabezpiecza funkcjonowanie szpitala i jest zgodna z wymogami NFZ oraz potrzebami wynikającymi z bieżącej działalności operacyjnej. Od jesieni 2016 roku szpital dysponuje 68 łóżkami, co całkowicie zaspokaja potrzeby powiatu.

Zarządzający szpitalem określają relacje z pracownikami jako bardzo poprawne. Rzecznik prasowy sugeruje, że pomówienia mogą być kolportowane przez osoby, z którymi szpital rozwiązał umowy o pracę. Dodaje, że Centrum Dializa respektuje postanowienia sądów, ale rości sobie prawo do prowadzenia autonomicznej polityki zatrudnieniowej, zgodnej z potrzebami i możliwościami firmy.

Dylemat kompetencyjny 

Burmistrz Rawy Mazowieckiej Dariusz Misztal chciałby odbudować zaplecze medyczne w powiecie, jednak formalnie nie może wspierać finansowo prywatnej firmy. Podstawą do jakiegokolwiek działania jest powrót szpitala w ręce samorządu. Był pomysł połączenia szpitala rawskiego z placówkami w Tomaszowie Mazowieckim i Opocznie, jednak nie znalazł uznania starostwa. „W rawskim szpitalu potrzebna jest oczywiście podstawowa opieka, ale część oddziałów mogłaby być przeniesiona do pobliskich placówek, np. oddział położniczy do Tomaszowa Mazowieckiego. Dobrze działający u nas oddział płucny mógłby za to obsługiwać pacjentów z większego terenu. O tym rozwiązaniu rozmawiałem też z ministrem Radziwiłłem, który przyznał, że to dobra koncepcja” — tłumaczy burmistrz.

Władze powiatu i miasta nie prowadzą obecnie żadnych rozmów na temat zmian zasad działania szpitala. „Moglibyśmy poczynić zmiany w budżecie, żeby przenieść środki do sektora ochrony zdrowia. Gdyby w każdym z nas była chęć do współpracy, mogłoby się udać. Nie możemy dopuścić do zamknięcia tego szpitala” — mówi burmistrz Misztal, który uważa, że są powody do rozwiązania umowy dzierżawy szpitala. Samorząd miasta nie ma jednak prawa głosu, decyzje leżą wyłącznie po stronie powiatu.

Skutki zaciskania pasa

Dzierżawca szpitala tłumaczy, że chcąc wyprowadzić go z ogromnego zadłużenia, musiał rozpocząć restrukturyzację. Pierwszym krokiem była redukcja personelu i szukanie oszczędności. Rzecznik spółki zapewnia, że dziś szpital działa sprawnie, przyjmuje pacjentów i świadczy usługi zgodnie z kontraktem. 

Być może problem nie leży w konieczności redukcji personelu, ale w stylu i atmosferze, w jakich to zostało wykonane. 

Zarząd powiatu zapewnia, że na bieżąco monitoruje działalność szpitala: „Jesteśmy w stałym kontakcie z dzierżawcą oraz dyrekcją szpitala. Odbywają się regularne spotkania, na których omawiamy bieżącą sytuację, przekazujemy nasze uwagi dotyczące działalności szpitala, formułujemy oczekiwania. Staramy się na bieżąco reagować na powstające naszym zdaniem nieprawidłowości, wzywając dzierżawcę do ich usuwania”.

Trudno stwierdzić, czy wydzierżawienie szpitala w Rawie Mazowieckiej poprawiło jego sytuację. Prywatna spółka nie jest chętna do ujawniania informacji finansowych, a powiat nie ma możliwości ingerowania w wewnętrzne sprawy dzierżawcy. Stworzyło to firmie Centrum Dializa możliwość przejęcia spółki AMG Centrum Medyczne, a wraz z nią szpitala bez konieczności podchodzenia do przetargu. Działania restrukturyzacyjne, jak zawsze związane ze zwolnieniami i cięciem kosztów, wywołują zrozumiałe emocje wśród aktualnych i byłych pracowników.

W rawskim szpitalu trwa kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia, której wyniki powinny być znane w najbliższych tygodniach. 

 

Zasady działania

Kontrowersyjne metody walki o priorytety

Trudno dać kredyt zaufania firmie Centrum Dializa, wokół której pojawiają się liczne kontrowersje. W Rawie Mazowieckiej lokalni politycy, pracownicy szpitala i mieszkańcy powiatu mają prawo być zaniepokojeni doniesieniami z czterech innych szpitali, przejętych przez Centrum Dializa. Pracownicy szpitali w Łasku, Opatowie, Białogardzie i Pszczynie oskarżają tę firmę o złe traktowanie personelu i bezprawne zwolnienia, brak leków i sprawnego sprzętu medycznego, obniżenie jakości wykonywanych usług i generowanie kolejnych strat w placówkach. 

Rzecznik prasowy głównego inspektora pracy przyznaje, że w każdym z tych szpitali stwierdzono nieprawidłowości polegające na zawieraniu umów cywilnoprawnych zamiast umów o pracę. Kontrola wykazała także wypowiadanie umów o pracę pracownikom bez konsultacji ze związkami zawodowymi (w tym pracownikom w okresie przedemerytalnym). W jednym ze szpitali 53 lekarzy specjalistów, zatrudnionych na podstawie umów o udzielanie świadczeń zdrowotnych, pracowało nieprzerwanie nawet 96 godzin. Stwierdzono też, że niepełnosprawni pracownicy szpitala wykonywali pracę w wymiarze dobowym przekraczającym obniżony wymiar wynikający z przepisów. 

Szpital w Pszczynie został ukarany przez NFZ grzywną w wysokości ponad miliona złotych za braki w wymaganym personelu oraz sprzęcie. Centrum Dializa odwołało się od postanowienia, jednak dyrektor śląskiego oddziału NFZ podtrzymał decyzję i szpital jest zobowiązany do zapłacenia kary. Z kolei Prokuratura Okręgowa w Kielcach na podstawie doniesień wszczęła przeciwko szpitalowi w Opatowie pięć postępowań. 

W Prokuraturze Rejonowej w Łasku, w ostatnim roku toczyło się 6 spraw związanych z działalnością Centrum Dializa. Zawiadomienia dotyczyły „błędów w sztuce lekarskiej i procesie diagnostycznym”, narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a nawet nieumyślnego spowodowania śmierci. Były pracownik szpitala, zwolniony kilka miesięcy wcześniej, popełnił samobójstwo, wyskakując przez okno łaskiego szpitala. Okoliczności jego śmierci pod nadzorem prokuratury wyjaśnia policja. 

Głośno było także o sprawie 44-letniej anestezjolog z białogardzkiego szpitala, która pozostając na dyżurze przez cztery doby, zmarła wskutek zawału. Rzecznik prasowy spółki tłumaczył, że zmarła prowadziła działalność gospodarczą i samodzielnie organizowała sobie czas pracy, nie obowiązywały jej więc przepisy prawa pracy.

Prokuratura Krajowa ma skontrolować śledztwa prowadzone w szpitalach podległych spółce Centrum Dializa. 

Być może tragiczne sytuacje, które miały miejsce w szpitalach wydzierżawionych przez spółkę, są tylko fatalnymi zbiegami okoliczności. Trzeba jednak przyznać, że nie budują one zaufania do firmy, która przyjmuje pod swoje skrzydła kolejne lecznice. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.


Blogi »

Lew Starowicz

Lew Starowicz

Co pana podnieca?

Kalendarium

« » kwiecień 2017
PnWtŚrCzPtSbN
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Studenci Medycyny i Farmacji