Jak odzyskać włosy po chemio- i radioterapii?

Utrata włosów, która jest jednym z najczęstszych skutków ubocznych chemioterapii stosowanej u pacjentów cierpiących na nowotwór, szczególnie doskwiera kobietom. Po udanej terapii onkologicznej pacjentki chcą odzyskać dawny obraz siebie.

W chemioterapii nie ma możliwości selekcji – niszczy komórki w organizmie, zarówno rakowe (patologiczne), jak i zdrowe. Do leków cytostatycznych stosowanych podczas takiej terapii, a powodujących utratę owłosienia należą m.in.: metotreksat, doksorubicyna i cyklofosfamid.

„Ponieważ leki stosowane w chemioterapii działają przeciwko wszystkim komórkom, w tym nowotworowym, niszczą również komórki odpowiedzialne za wzrost włosów. 80-90 proc. wszystkich włosów znajduje się w fazie anagenu, czyli fazie aktywnego wzrostu, dlatego  w ciągu kilku tygodni od rozpoczęcia terapii pacjent może stracić nawet wszystkie włosy” –  wyjaśnia dr Grzegorz Turowski, chirurg z dr Turowski Hair Restoration Clinic w Katowicach.

Jak szybko tracimy włosy?

Co więcej, niektóre leki przeciwnowotworowe powodują wypadanie „tylko” włosów ze skóry głowy, inne również utratę brwi, rzęs, włosów łonowych, włosów na nogach, przedramionach oraz pod pachami. Stopień wypadania i odrastania włosów zależy od pacjenta, rodzaju leku/leków oraz od tego, jak długo jest stosowany. 

Włosy mogą wypadać także w trakcie radioterapii. „Wpływ naświetlania dotyczy konkretnej partii ciała, tej, do której jest ono użyte. Np. po naświetlaniu okolic piersi przy nowotworze piersi, nie stracimy włosów na głowie ani rzęs, ale przy naświetlaniu guza mózgu z przerzutami – zazwyczaj tracimy wszystkie włosy na głowie” – wyjaśnia specjalista. 

Po zakończeniu chemioterapii włosy mogą odrosnąć po kilku miesiącach, jednak nie zawsze tak się dzieje. Zdarza się, że dochodzi do trwałego uszkodzenia cebulek, czyli korzeni, w wyniku czego włosy nie odrastają w ogóle lub odrastają przerzedzone, z wyraźnymi ubytkami. Czasami włosy odrastają inne, niż przed zabiegiem – może zmienić się ich struktura, kolor, gęstość. Bywa, że odrastają tylko częściowo. Całkowicie zmieniony wygląd w połączeniu z wyczerpującą chorobą i terapią, bardzo źle wpływają na samopoczucie. 

Sposoby odbudowy

Podczas chemioterapii pacjenci, głównie kobiety, używają peruk – syntetycznych lub z naturalnych włosów, a także tzw. doczepów, tresek – w zależności od ubytku owłosienia. Podobnie można postępować, gdy włosy po leczeniu nie odrosną, jest to jednak rozwiązanie tymczasowe. W tym przypadku alternatywą i jedyną trwałą metodą na odzyskanie włosów jest chirurgiczny przeszczep. 

Pacjent musi mieć zakończone leczenie przeciwnowotworowe oraz posiadać część włosów, aby można było je przeszczepić. Jeśli nie posiadamy w ogóle włosów, przeszczep nie będzie możliwy. Metoda więc sprawdzi się tylko w ograniczonych ubytkach, kiedy pacjent z tyłu głowy posiada włosy nadające się do transplantacji.

„Obecnie taka metoda jest całkowicie bezpieczna, a co najważniejsze zapewnia najbardziej spektakularny efekt. Aby tak było musimy jednak znaleźć fachowców, którzy mają doświadczenie w tej materii. Nie wystarczy sam tytuł medyczny np. chirurga, jeśli nie wykonuje on takich zabiegów na co dzień. Drugim ważnym czynnikiem jest metoda przeszczepu, tutaj zalecana jest transplantacja włosów metodą FUE, która polega na przeszczepianiu nie całego paska owłosionej skóry, lecz pojedynczych lub zespołów mieszków włosowych. Zabieg można wykonać manualnie lub z zastosowaniem innowacyjnego robota Artas System”– wyjaśnia dr Turowski.

Zabieg transplantacji włosów przy użyciu robota to najnowsza technologia w dziedzinie transplantacji włosów, mało inwazyjna oraz bezpieczna, a przy tym skuteczna, dlatego specjaliści rekomendują to rozwiązanie m.in. pacjentom onkologicznym. 

Nieinwazyjny zabieg przeszczepu włosów 

Robot dokonuje pomiaru głowy pacjenta i na podstawie wizualizacji na komputerze lekarz ustala plan zabiegu. Kolejno urządzenie samodzielnie przeczesuje skalp w poszukiwaniu najlepszej jakości mieszków włosowych, pobiera je, a następnie przygotowuje chirurgowi obszary do końcowych wszczepień. Ostatni etap to ten, kiedy technicy manualnie wszczepiają wcześniej przygotowane mieszki włosowe. 

"Taka technologia posiada wiele atutów m.in. precyzję, szybkość oraz małą inwazyjność, co przekłada się na efekty estetyczne. Dzięki użyciu robota przyjmuje się ok. 90 proc. włosów, unikamy m.in. problemu nieestetycznych blizn z tyłu głowy, które zostają po zabiegach wykonywanych tradycyjnie, nie używamy skalpela, metalowych klipsów, co podnosi komfort zabiegu oraz przyśpiesza rekonwalescencję. Po zabiegu występuje niewielki obrzęk, dzięki czemu do aktywności fizycznej można wrócić po 5 dniach" – wyjaśnia chirurg.

Włosy po przeszczepie odrastają stopniowo, pierwsze zauważymy po 4-6 miesiącach, pełny efekt będzie widoczny po 9-12. 

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.