Radziwiłł przeciwny cesarskiemu cięciu na żądanie

Na antenie TVN24 minister zdrowia zapewniał, że naturalny poród jest lepszy dla matki i dziecka. Dodał, że "nie ma mowy o tym, by realizować program cięć cesarskich na żądanie, ale podkreślił, że kobiecie oczekującej znieczulenia przy porodzie "powinno ono być zapewnione".

W programie "Jeden na jeden" szef resortu zdrowia skomentował informację, że w Polsce przez cesarskie cięcie rodzi się już ok. 43 proc. dzieci. "Żyjemy w takich czasach, gdy wiele osób tak do końca chce mieć wszystko pod kontrolą" - zaznaczył. 

Przyznał też, że zlecił kontrolę przypadku ze Świebodzina, gdy miano odmówić pacjentce cesarskiego cięcia, a po kilkunastogodzinnym porodzie dziecko zmarło. Zapewnił, że "jeśli doszło do nieprawidłowości, winni zostaną ukarani".

Minister Radziwiłł jest przekonany, że niektóre kolejki w szpitalach "bardzo zredukują się lub nawet mogą zniknąć, jak zadziała sieć szpitali" - czyli od października.

Jego zdadniem, powinna zostać zredukowana przede wszystkim kolejka do szpitalnych oddziałów ratunkowych, przy których zostaną utworzone przychodnie nocnej i świątecznej opieki lekarskiej.Zgodnie z nowymi przepisami własnie tam mają być kierowani wszyscy lżej chorzy.

Zdaniem ministra kampania przeciw sieci szpitali jest prowadzona przez tych, którzy mogą na tym stracić, bo wokół służby zdrowia "narosło sporo interesów".

"Nie widzę najmniejszego powodu, aby straszyć ludzi tym, że w związku z wejściem w życie ustawy o sieci szpitali dojdzie do jakiegokolwiek pogorszenia opieki. Jeśli ktoś się może bać, to ci, którzy robią nieuczciwe interesy w służbie zdrowia" - podkreślał Radziwiłł.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.