Ratownicy Falcka bronią swoich miejsc pracy

W poniedziałek - 9 stycznia - ratownicy medyczni zatrudnieni u największego prywatnego dostawcy usług ratownictwa medycznego - Falck Medycyna - złożą list w Kancelarii Premiera. To jeden z elementów protestu przeciwko nowelizacji zapisów ustawy o państwowym ratownictwie medycznym.

Ratownicy nie kryją, że główną obawą związaną z nowym brzmieniem ustawy zaproponowanej przez resort zdrowia jest utrata pracy ponad 3500 pracowników zatrudnionych przez prywatnego operatora. Zdaniem protestujących projekt zmian w ustawie O państwowym ratownictwie medycznym, zaproponowany przez Ministra Zdrowia przyczyni się do likwidacji niepublicznych firm działających w systemie ratownictwa medycznego.

"Oznacza to, że ponad 3500, pracowników Falck Medycyna straci pracę"- wskazują protestujący. Autorzy listu liczą również na interwencję premier Beaty Szydło. Przekazanie listu podpisanego przez ponad 2 tys. pracowników Falcka nastąpi 9 stycznia o g. 12:00.

Obecnie Falck dysponuje na teranie Polski 150 nowoczesnymi ambulansami, posiada 66 stacji pogotowania ratunkowego i 25 placówek medycznych. Spółka szacuje, że zapewnia usługi dla ponad 2,5 miliona osób.

AKTUALIZACJA 13.00

Organizatorzy protestu po wręczeniu listu w Kancelarii Premiera podkreślili, że skutki nowych zapisów prawnych odczuje kilkanaście podmiotów, rozlokowanych na terenie całego kraju. Nie zgadzają się jednocześnie z uzasadnieniem wiceministra zdrowia- Marka Tombarkiewicza, który tłumacząc konieczność zmian powołał się na dane mówiące o wyższość w pełni publicznego systemu ratownictwa medycznego. Protestujący odpierając argumentację wiceministra wskazali jednak, że według ich wiedzy "żadna publiczna instytucja nie dysponuje takimi danymi, ani nie przygotowywała stosownych analiz". Zdaniem ratowników nie ma źródeł wskazujących np. na problemy wywołane istnieniem prywatnych firm świadczących usługi w zakresie ratownictwa, gorszy poziom świadczonych usług tych firm, dłuższy czas reakcji czy gorsze warunki pracy dla ratowników i lekarzy.

"Jesteśmy Polakami, którzy chcą pracować w naszej firmie będącej polską spółką Falck Medycyna. Z tą firmą, z tym profesjonalnym zespołem – naszymi koleżankami, kolegami jesteśmy związani – wieloletnim wspólnym działaniem, pasją, misją niesienia pomocy, możliwością polegania na sobie w służbie pacjentowi – ratując zdrowie i życie pacjentów"– mówił przez KPRM Wojciech Diadia - lider protestu, ratownik medyczny Falck Medycyna .

Jednocześnie ratownicy przypomnieli o negatywnych dla projektu opiniach innych resortów m.in. Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Rządowego Centrum Legislacyjnego. Powołali się również na negatywne oceny  wielu organizacji lekarzy oraz świata nauki.

Zdaniem ratowników przewidziana nowelizacją - likwidacja konkursów ofert, jako metody wyłaniania podmiotu świadczącego usługi na określonym terenie, a co za tym idzie także wyeliminowanie konkurencji pomiędzy podmiotami publicznymi (które dzisiaj posiadają ok. 94 proc. rynku) a prywatnymi (ok. 6 proc. rynku) - może negatywnie wpłynąć na jakości całego systemu.

"Jeśli uda się zlikwidować konkursy ofert, doprowadzi to do naruszenia zasady gospodarowania środkami publicznymi oraz naruszy zasady zamówień publicznych obowiązujących zarówno w Polsce, jak i w Unii Europejskiej."- oceniają protestujący.

 


 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.


Blogi »

Lew Starowicz

Lew Starowicz

Pożądanie okresowe

Kalendarium

« » kwiecień 2017
PnWtŚrCzPtSbN
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Studenci Medycyny i Farmacji