Wciąż potrzeba zmian w polskiej okulistyce

Poza nowoczesnym leczeniem, pacjentom dla efektywnej terapii schorzeń siatkówki potrzebna jest przede wszystkim wczesna diagnostyka oraz wdrożenie kolejnego programu lekowego w cukrzycowym obrzęku plamki (DME) – do takich wniosków doszli eksperci, którzy wzięli udział w seminarium „Rozproszyć Mrok” zorganizowanym przez Stowarzyszenie Retina AMD Polska.

Od momentu uruchomienia programu średnia liczba podań leku na pacjenta w ciągu roku wzrosła z 2,4 do 3,3 co pokazuje, że dostępność do nowoczesnych leków podawanych w postaci iniekcji doszklistowej poprawiła się. W programie czynnie leczonych jest 9800 pacjentów, a 3 tysiące zakwalifikowanych czekają na rozpoczęcie terapii. „Do momentu uruchomienia tego programu na przełomie 2015 i 2016 roku, pacjenci byli leczeni z ogólnej puli pieniędzy w ramach tzw. jednorodnych grup pacjentów, a ich wydatkowanie zależało w dużej mierze od specjalizacji danego ośrodka, przez co pacjenci z AMD „konkurowali” o finansowanie terapii z pacjentami cierpiącymi na inne schorzenia okulistyczne. Teraz na program lekowy rocznie przeznaczonych jest 100 mln złotych, które mogą być wyłącznie wydatkowane na pacjentów z wysiękową postacią AMD” – mówił prof. Marek Rękas – przewodniczący zespołu koordynacyjnego programu lekowego wysiękowego AMD.


Reorganizacja placówek i zmiana kryteriów
Niestety kwota, którą NFZ przeznaczył na program nie została w pełni spożytkowana. Wynika to między innymi z problemów organizacyjnych poszczególnych placówek, które generują tworzenie się długich kolejek. Prof. Rękas podkreślał, że konieczna jest poprawa organizacji na poziomie szpitali specjalistycznych, a dopiero w kolejnym kroku zwiększenie finansowania programu, by jeszcze więcej pacjentów mogło z niego skorzystać. „Obsługa programu lekowego wymaga dodatkowego zaangażowania ze strony lekarzy. Dlatego należy promować wśród nich taki model realizacji programu, który pozwala na dokonywanie iniekcji nie tylko rano, ale i po południu, dzięki czemu leczonych będzie więcej pacjentów – podkreślał prof. Rękas. Innym sposobem reorganizacji pracy w szpitalach może być również wyprowadzenie tej procedury poza sale operacyjne do leczenia ambulatoryjnego w warunkach sterylnych. Już dziś 16 ośrodków w całej Polsce działa w taki sposób.
Specjaliści podkreślają, że aż 30 proc. pacjentów zakwalifikowanych do programu ma skrajnie niskie widzenie i nie rokuje poprawy, dlatego zespół koordynujący postuluje do MZ o zmianę kryteriów kwalifikacji, tak aby umożliwić pacjentom o większych szansach na ustabilizowanie choroby i poprawę ostrości widzenia dostęp do nowoczesnych form leczenia.. „Należy pamiętać, że do programu w pierwszej kolejności powinni być zgłaszani pacjenci z aktywną chorobą, bez trwałych zmian w plamce” – podkreślała doc. dr hab. Małgorzata Figurska, podkreślając jednocześnie rolę lekarza w elastycznym dawkowaniu leków, w oparciu o indywidualną diagnostykę kontrolną u danego pacjenta.
Specjaliści byli zgodni, że dzięki wdrożeniu programu lekowego pacjenci mają lepszy dostęp do nowoczesnych terapii i są w końcu leczeni w zgodzie ze sztuką i światowymi wytycznymi. Zaznaczyli jednak, że w wielu ośrodkach nie można się już dostać na leczenie, mimo kwalifikacji do programu. „W tej chorobie liczy się czas. Chodzi o to, żeby zatrzymać rozwój choroby na początku i jak najdłużej utrzymać ostrość widzenia” – mówiła dyrektor Polskiego Związku Niewidomych i Prezes Stowarzyszenia Retina AMD Polska Małgorzata Pacholec.


W kolejce do programu - DME
Podczas seminarium sporo czasu poświęcono także powikłaniu cukrzycy jakim jest DME. To schorzenie trudniejsze zarówno w diagnostyce, jak i leczeniu niż AMD. Dotyka często osób w wieku produkcyjnym, które chcą być aktywne i wyklucza ich z możliwości pracy zawodowej. „Tych pacjentów powinno objąć się podobną opieka w ramach programu lekowego, jak pacjentów z AMD. „Jeżeli u pacjenta dojdzie do nieodwracalnych zmian, to nie osiągniemy dobrego skutku terapeutycznego. To powinno skłaniać do wczesnego włączania odpowiedniego leczenia” –uważa prof. dr hab. n. med. Robert Rejdak.
Dzięki podawaniu preparatów anty-VEGF możliwe jest u pacjentów z wcześnie wykrytą chorobą utrzymanie ostrości widzenia i cofnięcie choroby. Celem odpowiedniego leczenia farmakologicznego jest również uniknięcie ingerencji chirurgicznej w postaci witrektomii. Jednak zdarzają się sytuacje, kiedy ten zabieg staje się dopiero punktem wyjściowym dla zastosowania anty-VEGF w postaci iniekcji i tym samym początkiem drogi pacjenta ku odzyskaniu ostrości widzenia.
Wszyscy eksperci biorący udział w seminarium zgodnie potwierdzali, że wczesne wykrywanie, stosowanie właściwych metod diagnostycznych i regularne kontrole okulistyczne pozwalają uchwycić wiele schorzeń siatkówki na takim etapie, który daje najlepsze rokowania terapeutyczne.


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.


Blogi »

Lew Starowicz

Lew Starowicz

Kobieta obaw pełna

Kalendarium

« » kwiecień 2017
PnWtŚrCzPtSbN
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Studenci Medycyny i Farmacji