Pielęgniarki: nowy system zaszkodzi pacjentom

W Polsce mamy 250 tysięcy aktywnych zawodowo pielęgniarek. MZ chce zwiększyć liczbę personelu pielęgniarskiego, wprowadzając tzw. szkoły branżowe, kształcące asystentki pielęgniarskie.

Resort zdrowia chce wprowadzenia nowego trybu nauczania – byłby prowadzony w dwustopniowej szkole branżowej, która kończyłaby się dwoma egzaminami: maturalnym i dyplomowym. Ten drugi dawałby prawo wykonywania zawodu pielęgniarki. Ministerstwo chce też, by kształcenie odbywało się w cyklu 3+3, tzn. po 3 latach kształcenia absolwent szkoły otrzymywałby tytuł zawodowy asystentki pielęgniarskiej, a po kolejnych 3 - pielęgniarki dyplomowanej. Kształcenie takie można byłoby rozpocząć po ukończeniu 8-letniej szkoły podstawowej.

Takie założenia spotkały się ze sprzeciwem Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego, Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych oraz Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Jednogłośnie stwierdzono, że taki system jest „powrotem do koncepcji kształcenia z okresu powojennego”, czyli uszeregowania w hierarchii personelu medycznego zawodu pielęgniarki jako zawodu pomocniczego.  

"Nie wyrażamy zgody na stosowanie przemocy politycznej w odniesieniu do jednej z kluczowych grup zawodowych w ochronie zdrowia, tj. ponad trzystutysięcznego środowiska pielęgniarek i położnych oraz zagrożenia dla bezpieczeństwa pacjenta, jakie planowane zmiany mogą spowodować" - zaznaczono w przyjętym we wtorek stanowisku.

Wprowadzając takie rozwiązanie, ministerstwo zdrowia spodziewa się rozwiązania, albo przynajmniej zmniejszenia problemów deficytowych w zawodzie pielęgniarskim. Autorzy zmian sugerują, że asystentki pielęgniarskiej w dużej mierze odciążą system ochrony zdrowia, szczególnie przy świadczeniach opiekuńczo-pielęgnacyjnych. Pielęgniarki ripostują, że takie „odciążenie” odbędzie się kosztem bezpieczeństwa pacjentów. 

"Każdy dziesięcioprocentowy wzrost zatrudnienia pielęgniarek z tytułem licencjata w oddziale szpitalnym powoduje obniżenie prawdopodobieństwa wystąpienia zdarzeń niepożądanych o 7 proc. (...). Wyższy poziom kształcenia oraz coraz szersze kompetencje pielęgniarek gwarantują bezpieczeństwo pacjenta, co powinno być kluczowym kryterium w planowanych zmianach, które dotyczą kadr medycznych" - czytamy w oficjalnym oświadczeniu. 

Resort zdrowia w piśmie do MEN informuje, że prowadzi konsultacje robocze z krajowym koordynatorem ds. uznawania kwalifikacji zawodowych celem "zapewnienia zgodności" proponowanego systemu kształcenia z prawem unijnym.

 

 

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.


Blogi »

Lew Starowicz

Lew Starowicz

Kobieta obaw pełna

Kalendarium

« » marzec 2017
PnWtŚrCzPtSbN
27 28 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
Studenci Medycyny i Farmacji