Beata Szydło: dialog o zdrowiu jest potrzebny

Premier Beata Szydło spotkała się z protestującymi przedstawicielami NSZZ „Solidarność", który w nocy z poniedziałku na wtorek okupowali resort zdrowia.

"Ustaliliśmy harmonogram spotkań i konsultacji dotyczących projektów ustaw, które w tej chwili przygotowuje resort. Czekamy na opinie "Solidarności" w sprawie tych projektów" – poinformowała premier po spotkaniu z przedstawicielami NSZZ "Solidarność". Jednocześnie szefowa rządu zapewniła, że dialog na temat potrzeb służby zdrowia oraz jej pracowników jest "dobry i rzeczowy".

"Zobowiązałam ministra do konkretnych działań w konkretnym czasie" – powiedziała premier Szydło po spotkaniu w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”.

Jednocześnie w oficjalnym komunikacie kancelaria poinformowała, że obie strony uznały, że na wtorkowym spotkaniu omówione zostały wątpliwości i rozmowy będą nadal kontynuowane. 

W sobotę powtórka rozmów?

Czteroosobowy protest w resorcie zdrowia to jednak preludium dużej manifestacji - jaka 24 września przejdzie ulicami Warszawy. W stolicy swój protest zapowiedzieli przedstawiciele i sympatycy Porozumienia Zawodów Medycznych (PZM). W oświadczeniu, wystosowanym do mediów wyjaśniają, że chcę by problemy publicznej ochrony zdrowia zajęły odpowiednie miejsce wśród spraw, którymi zajmuje się rząd.

"Dotychczasowe działania wskazują, że jest odwrotnie. Rozwiązanie najważniejszego problemu, jakim jest wielki niedobór środków publicznych przeznaczonych na ochronę zdrowia odłożono na czas tak odległy, że do ... nigdy. Zamiast tego proponuje się program "uszczelniania" służby zdrowia. "Uszczelnianie" to trwa już od 2 dekad i jest dobrym alibi dla niepodnoszenia nakładów na lecznictwo dla kolejnych ekip, niezależnie od ich politycznej barwy" - pisze  w imieniu PZM Krzysztof Bukiel, przewodniczący ZK OZZ. "Tymczasem polska ochrona zdrowia jest - bodaj - najbardziej efektywnym ("szczelnym") systemem w Europie i na świecie. Świadczą o tym następujące fakty: liczba lekarzy i pielęgniarek w przeliczeniu na liczbę mieszkańców jest najniższa w  krajach UE, budżety szpitali w Polsce i liczba zatrudnionych tam pracowników są 5-10 razy mniejsze niż w podobnych szpitalach w  państwach Europy Zachodniej, liczba badań dodatkowych wykonywanych w Polsce jest 5 razy mniejsza niż w krajach UE, a wyniki leczenia w większości dziedzinach są porównywalne. Nikt na świecie nie leczy tak efektywnie. Wiąże się to niestety  z przepracowaniem personelu medycznego i stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa chorych.
Dlatego  najważniejszym i najpilniejszym zadaniem jest odpowiedni wzrost nakładów na publiczną opiekę zdrowotną, do minimum 6.8 proc.PKB, który powinien nastąpić bezzwłocznie.Gdyby rząd ogłosił wprowadzenie programu 500+ w roku 2015 - czy też twierdziłby, że wypełnił  swoje przedwyborcze zobowiązania?"
 
System skoncentrowany na pacjencie

Wczorajsze deklaracje premier Beaty Szydło wskazują, że po latach zaniedbań,  to właśnie jej rząd zacznie gruntową naprawę systemu służby zdrowia.

"Jesteśmy bliscy tego, by pierwsze projekty ustaw zostały przyjęte, będą trwały konsultacje" – powiedziała szefowa rządu. Jak dodała, kolejne spotkania z przedstawicielami służby zdrowia będą służyły temu, by system opieki medycznej był jak najlepszy. "By system był ukierunkowany na pacjenta i na to, żeby pracownicy służby zdrowia mogli spokojnie wykonywać swoje zawody" – zapowiedziała Beata Szydło.

Czy w związku z tymi zapowiedziami znajdzie również czas na spotkanie w protestującymi, którzy przyjadą do stolicy w sobotę 24 września? To pokaże czas.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.