Polscy lekarze stworzyli modele serca płodu 3D

rozmawiała Maja Kupiszewska

- Mamy w tej chwili 32 modele serc z wadami i ta lista będzie się rozszerzać do około 40 obejmując także warianty poszczególnych anomalii. Najcięższe i najbardziej istotne wady, te które mają największe znaczenie zostały już opracowane przez nasz zespół - mówi dr n. med. Marcin Wiecheć, którego zespół opracował i wydrukował modele serc płodów 3D.

Rozmowa z  dr n. med. Marcinem Wiecheciem, z Katedry Ginekologii i Położnictwa UJ CM i Kliniki Położnictwa i Perinatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, przewodniczącym Sekcji Położnictwa, Ginekologii i Diagnostyki Prenatalnej Polskiego Towarzystwa Ultrasonograficznego, który wraz z dr Agnieszką Nocuń i we współpracy z firmami GRID i Virtual 3D oraz dr hab. Jackiem Kołczem, kardiochirurgiem z Uniwersytetu w Heidelbergu opracowali i wydrukowali modele serca płodu w 3 D.

Pana zespół stworzył i wydrukował pierwsze na świecie modele serca płodu 3D. Jak do tego doszło?

Jestem specjalistą ginekologiem położnikiem, mocno zorientowanym na diagnostykę ultrasonograficzną i diagnostykę prenatalną. Z doświadczenia wiem, że dla ginekologa badanie serca płodu stanowi dużą trudność. Przede wszystkim z uwagi na to, że nasze podstawowe zainteresowania anatomiczne  dotyczą miednicy mniejszej, a nie serca wchodzącego w skład narządów klatki piersiowej. To pierwsza trudność. Druga polega na tym, że to jest narząd, który kurczy się z duża częstością, więc dużo trudniej się go interpretuje w badaniu USG, szczególnie prenatalnym, ponieważ płód często zmienia pozycję i może przez swoje zachowanie utrudniać badanie. 

Widzimy pewne niedoskonałości w nauczaniu lekarzy ginekologów  badania serca płodu - opracowano szereg koncepcji tego nauczania, jedną z nich był  model przesiewowy, screeningowy – uczono lekarzy ginekologów tylko szukania pewnych cech mogących wskazywać na wadę serca. Resztę pozostawiano wybitnym ekspertom. To doprowadziło do takiej sytuacji, że lekarze nie bardzo wiedzieli, czego szukać i zdarzało się, że popełniali błędy.

A przecież im wcześniej się wychwyci problem tym lepiej. Pacjentka z Suwałk, która dowie się, że jej dziecko ma wadę serca, będzie mogła urodzić je w wyspecjalizowanej placówce, których w Polsce jest kilka. Jeśli urodzi w Suwałkach, może być problem z zabezpieczeniem tego malucha.

Niezbędna była zmiana w podejściu do szkolenia lekarzy?

Zdecydowanie. Razem z moją współpracowniczką dr Agnieszką Nocuń zainteresowaliśmy się w 2005 roku ultrasonografią trójwymiarową. W Polsce nikt poważnie, na poziomie zaawansowanym tym się wtedy nie zajmował. Korespondowaliśmy z najlepszymi autorami zagranicznymi w tym zakresie. Prof.  Philippe Jeanty zaprosił mnie do Stanów, gdzie pracowaliśmy u niego nad ultrasonografią trójwymiarową, głównie serca. Po tym okresie fascynacji nowoczesnymi technikami obrazowania ultradźwiękowego  doszliśmy do wniosku, że wady serca mają swoje charakterystyczne, unikatowe cechy, które mogą rzucać się w oczy, dzięki czemu można łatwiej nauczyć lekarzy  ich rozpoznawania – nie na zasadzie ślepego screeningu, tylko na zasadzie unikatowych cech dla konkretnych wad.  W ramach Małopolskich Warsztatów Ultrasonografii zaczęliśmy wspólnie z doc. Jackiem Kołczem, ,  uczyć lekarzy przedstawiając im  wzorce podstawowych wad serca.  Lekarze dzięki temu zaczęli rozumieć czego tak naprawdę mają szukać, poprawiła się ich świadomość. Początkowo w trakcie szkoleń używaliśmy jedynie obrazów USG dwuwymiarowych i trójwymiarowych. Naszym zdaniem ten przekaz niewystarczająco trafiał  do szkolących się lekarzy, którzy przeprowadzają na co dzień operacje macicy, czy wykonują cięcia cesarskie.  Zaczęliśmy dodawać do naszych zajęć modele serca, które są komercyjnie dostępne. Dokładnie takie, jakich używa się w szkole. Korzysta z nich także część kardiologów. Szybko dostrzegliśmy ich  niedoskonałości – otwierają się w sposób  nieodwzorowujący prenatalnego badania USG, tylko w wygodny dla użytkownika sposób. Przede wszystkim taka budowa modeli nie odwzorowuje warstwowości, które charakteryzuje badanie USG.  Te modele są kolorowe – co dodatkowo rozprasza wzrok. Ponadto komercyjne modele nie pokazują zasadniczych cech anatomicznych krążenia płodowego, takich jak otwór owalny  czyli połączenie międzyprzedsionkowe i przewód tętniczy, który łączy układ krążenia prawej i lewej komory płodu. To są unikatowe cechy występujące w krążeniu płodu. 

Wtedy pojawił się pomysł na stworzenie modeli serca płodu 3 D?

Tak. Doszliśmy do wniosku, że trzeba stworzyć model, który będzie takim ewenementem - pobudzi wyobraźnię ginekologów. W maju 2015 roku zaczęliśmy prace nad komputerowym modelem prawidłowego serca płodu na podstawie naszej biblioteki obrazów USG. Kolejno powstały pierwsze wydruki i dopracowując je zastanawialiśmy się, co zrobić, aby nasze modele były jeszcze bardziej dydaktyczne. Koledzy ze współpracującej z nami firmy GRID zaproponowali, aby do modeli wprowadzić magnesy, dzięki którym będzie można rozkładać poszczególne warstwy nie tracą spójności struktury. Dzięki temu nasze modele można rozkładać warstwa po warstwie – i analizować je każdą z osobna i w odniesieniu do pozostałych. Ultrasonografia działa podobnie. Poruszając głowicą USG na ekranie uzyskujemy właśnie takie warstwy, to może przypominać wirtualny nóż, prowadzony za pomocą ręki badającego. Lekarz przesuwając głowicę uzyskuje takie obrazy, jakie pokazujemy na modelu. Po opracowaniu modelu serca prawidłowego przeszliśmy do modeli serca z wadami. 

Obecnie macie 32 modele serc. Czy będą prowadzone prace nad kolejnymi?

Należy tutaj wyróżnić przełożenie wielkich pni tętniczych typu d, zespół  niedorozwoju lewego serca, wspólny kanał przedsionkowo-komorowy, tetralogię Fallota, atrezję zastawki trójdzielnej. Każdy model jest odpowiednio korygowany w celu uzyskania najwyższej jakości odwzorowania, przygotowywany do wydruku, i osadzenia magnesów. Nasze modele są szarego koloru, ponieważ to najczęściej obserwowana barwa w ultrasonografii, inne odcienie mogłyby zakłócać zamierzoną percepcję koloru. Obecnie wprowadzamy modele, które mają podkreślone brzegi każdej warstwy kolorem pomarańczowym, co wzmacnia efekt przypominający obraz na ekranie USG.  

W Polsce słychać pełne entuzjazmu głosy dotyczące waszego projektu , czy zamierzacie rozpowszechniać  modele serca  dalej,  poza granicami kraju?

Jak najbardziej! Już w tej chwili naszymi modelami zainteresowani są przedstawiciele różnych instytucji, głównie zagranicznych  m.in. z Wielkiej Brytanii, czy Stanów Zjednoczonych.  Jesteśmy pierwszymi, którzy takie modele stworzyli. Będziemy chcieli promować je dla potrzeb lekarzy ginekologów i kardiologów na całym świecie. 

Mówiąc o dużej roli modelów 3 D nie można pominąć edukacji rodziców.

Edukacja lekarzy to nasze pierwotne założenie. Jednak tym projektem zainteresowali się też kardiolodzy. Współpracujący z nami Dr Zbigniew Kordon, ekspert kardiologii dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie ostatnio konsultując pacjentkę robił to po raz pierwszy na naszym modelu. Byłem pod olbrzymim wrażeniem reakcji rodziców podczas tej konsultacji. Wcześniej używaliśmy  - rozmawiając z rodzicami – schematów, czy nawet rysunków odręcznych. Rodzice patrząc na nie zwykle się nie przyznawali, że mało z tego rozumieją. Jednak widać to było po ich mimice. Dopiero, kiedy pojawiły się nasze modele przyznają nam się, że te rysunki w ogóle do nich nie trafiały, za to modele jak najbardziej tak. Dlatego mam nadzieję, że będą one miały duże znaczenie w konsultowaniu pacjentek przed urodzeniem dziecka, u którego stwierdzono wadę wrodzoną serca. Dodatkowo kardiochirurg będzie mógł wstępnie wytłumaczyć takim rodzicom na czym będzie polegało leczenie dziecka. Oczywiście nie zmienia to faktu, że każde badanie prenatalne serca wymaga w takich przypadkach echokardiografii po urodzeniu dziecka i dopiero na jej podstawie i czasem także zestawu dodatkowych badań odbywa się kwalifikacja do leczenia operacyjnego. Nawet najlepsze badanie przedurodzeniowe nigdy nie zastąpi badań przeprowadzonych po urodzeniu.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.


Blogi »

Lew Starowicz

Lew Starowicz

Seksowne profesje

Kalendarium

« » grudzień 2016
PnWtŚrCzPtSbN
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1
Studenci Medycyny i Farmacji