Plan taryfikacji świadczeń na 2016 rok

Agencja Oceny Technologii Medycznej i Taryfikacji (AOTMiT) opublikowała plan taryfikacji świadczeń na 2016 r. Na liście znalazły się choroby układu krążenia i mięśniowo-szkieletowego, położnictwo i opieka nad noworodkami.

Zmiany w taryfach dotyczą miliardowych kwot. Tylko w tych trzech wymienionych specjalizacjach chodzi o świadczenia warte ponad 7 mld zł. Według agencji, to 40 proc. wydatków ponoszonych na świadczenia w opiece szpitalnej.

Pieniądze na psychiatrię, opiekę paliatywną i terapię protonową

Do tej pory agencja zakończyła prace nad taryfikacją w psychiatrii, która może liczyć na zastrzyk dodatkowych pieniędzy na poziomie 20 proc. Na znacznie większe dodatkowe kwoty ma szansę opieka paliatywna i hospicyjna. „Zaproponowaliśmy wzrosty sięgające nawet 60 proc.” — podaje prezes AOTMiT Wojciech J. Matusewicz.

Agencja opracowała również taryfikację terapii protonowej, która będzie dostępna dla pacjentów w Centrum Cyklotronowym Bronowice pod Krakowem. Nie zostanie ona jednak opublikowana, dopóki świadczenia z obszaru protonoterapii nie trafią do koszyka świadczeń gwarantowanych. W Europie działa obecnie kilka takich ośrodków. Za granicą cena świadczenia protonoterapii w leczeniu guzów czaszki (poza okiem) wynosi ok. 20 tys. euro. W Polsce cena ma być na podobnym poziomie.

Wycena leczenia kardiologicznego

Prezes Matusewicz informuje, że w 2016 roku w pierwszej kolejności agencja zajmie się wyceną procedur z obszaru kardiologii.

„Przygotowania już trwają — powoli zbieramy dane z placówek medycznych. Jest szansa, że będą zgromadzone w pierwszym półroczu 2016 r. W kardiologii na przykład kuleje brak zintegrowanego i ciągłego leczenia. Polska jest w europejskiej czołówce w kardiologii interwencyjnej. Zakładamy najlepszej jakości stenty, ratujemy życie, a potem pacjenci wychodzą ze szpitala i nie mają zapewnionej ciągłości leczenia, rehabilitacji etc. A niezapewnienie dalszej opieki może być związane z dużą śmiertelnością w późniejszym okresie. Niezbędne jest wprowadzenie nowych metod postępowania w tym obszarze — telekonsultacji czy rehabilitacji hybrydowej (ocenionej już przez AOTMiT — przyp. red.). Wyceny w kardiologii trzeba zweryfikować, żeby znalazły się dodatkowe fundusze na kolejne etapy leczenia” — mówi Wojciech J. Matusewicz.

Największe obawy w związku z nowymi wycenami ma kardiologia interwencyjna, uważana w branży za przeszacowaną. Adam Rozwadowski, prezes Enel-Medu zastrzega jednak, że większe wyceny w jednym segmencie pozwalają szpitalom łatać dziury w innym. „Kardiologia pomaga finansować np. bardzo potrzebną, a niedoszacowaną internę” — twierdzi Adam Rozwadowski.

Czas ponownie 
zracjonalizować wyceny

Na obniżkę wycen w kardiologii zanosi się już od dwóch lat. Podmioty działające w tym segmencie przestrzegają przed takimi działaniami, przypominając, że czasy 20-procentowej rentowności klinik kardiologicznych mamy już za sobą. Obecnie dają one kilka procent zysku i borykają się z nadwykonaniami, nieopłaconymi przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Szpitale uważają też, że obniżając wyceny, udowodnimy, że psucie czegoś, co świetnie działa, to polska specjalność.

Spadków taryfikacyjnych w kardiologii spodziewa się również dr Małgorzata Gałązka-Sobotko z Uczelni Łazarskiego, zasiadająca w Radzie NFZ. Tak samo nie była zaskoczona zwiększeniem wycen w psychiatrii oraz opiece hospicyjnej i paliatywnej.

„Psychiatria i opieka hospicyjna są nisko wyceniane, o czym świadczy brak zainteresowania nimi sektora prywatnego. Wzrost wycen jest więc jak najbardziej oczekiwanym kierunkiem i warunkiem do tego, aby oba obszary mogły się rozwijać i podołać dużemu popytowi na świadczenia tego typu. Wiele lat temu podobny proces miał miejsce w kardiologii. Chcąc nadrobić zaległości do Europy i świata, zaproponowano racjonalne wyceny, które zachęciły świadczeniodawców, również prywatnych, do ich oferowania. Ten segment rynku nadrobił już zaległości i być może, zdaniem AOTMiT, przyszedł czas na kolejną weryfikację. AOTMiT działa racjonalnie i wszystko musi się bilansować — by zwiększyć finansowanie jednych świadczeń, należy je zmniejszyć w innych” — mówi dr Małgorzata Gałązka-Sobotko.

Szukanie oszczędności

Zdaniem tej ekspertki, trudno powiedzieć, jakich zmian można spodziewać się w ortopedii. „W odróżnieniu od psychiatrii, tutaj nie ma jednoznacznych opinii, że wyceny tych grup świadczeń powinny wzrosnąć/spaść. Są za to długie kolejki do świadczeń i może agencja, podobnie jak kiedyś w okulistyce, postanowiła w ramach danej grupy poszukać oszczędności i zmniejszyć ceny. Dzięki czemu skrócą się kolejki, bo w ramach tych samych pieniędzy będzie można wykonać więcej usług. Co do ginekologii i położnictwa, to, jak podejrzewam, AOTMiT postanowiła się nimi zająć, ponieważ są to świadczenia bezlimitowe, które powinny być regularnie weryfikowane” — uważa dr Małgorzata Gałązka-Sobotko.

Wśród powodów zajęcia się takimi, a nie innymi obszarami medycyny AOTMiT wymienia potrzeby pacjentów, ale także wysokie koszty. „Najbardziej kosztochłonne dla publicznego budżetu szpitalnego w 2014 r. było: leczenie chorób układu krążenia, mięśniowo-szkieletowego oraz położnictwo i opieka nad noworodkami” — czytamy w dokumencie AOTMiT.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.


Blogi »

Lew Starowicz

Lew Starowicz

Seksowne profesje

Kalendarium

« » grudzień 2016
PnWtŚrCzPtSbN
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1
Studenci Medycyny i Farmacji